Autostop w Rumunii

Portret użytkownika annaszczepanek
Widok z auta
Widok z auta

Jeżdżenie autostopem po Rumunii nie jest rzeczą specjalnie trudną. Na stopa jeżdżą tam wszyscy, również (a może przede wszystkim) miejscowi. Sytuacja, w której wielu mieszkańców korzysta na co dzień z tego sposobu podróżowania jest dla przybyszów z obcego kraju dużym ułatwieniem z jednej strony, z drugiej zaś – nie zawsze. Jakie zasady panują na rumuńskich drogach odnośnie do autostopowiczów?


Autostop w Rumunii


Pierwszy punkt programu, zanim zacznie się już podróżować przez Rumunię, to dotarcie do tego kraju. Najwygodniej, najłatwiej i najszybciej można dostać się doń przez Słowację oraz Węgry. Wtedy niepotrzebne jest ani stanie na granicy, ani paszport – z powodzeniem da się przemieszczać mając w kieszeni tylko dowód osobisty. Tranzytem trasę Polska – Rumunia przebyć można w stosunkowo krótkim czasie.

Jak już zostało wspomniane, autostop w Rumunii jest bardzo popularnym środkiem transportu. Ludzie korzystają z niego zwłaszcza w tych miejscach, gdzie komunikacja miejska jest ograniczona. Kiedy zatem muszą lub chcą przemieścić się z jednej miejscowości do drugiej, a poranny autobus już odjechał i kolejny będzie dopiero wieczorem, decydują się na podróż autostopem. Co za tym idzie, ten sposób podróżowania traktowany jest na takich samych prawach jak przejazd za pomocą transportu lokalnego – trzeba za niego zapłacić. Orientacyjny, uniwersalny dla całego kraju, przelicznik to w tej chwili ok. 2 leje (czyli 2 PLN) za 10 km.

Częściej niż gdziekolwiek indziej może się więc zdarzyć w Rumunii, że kierowca będzie wymagał zapłaty za podwóz. W związku z tym sprawę trzeba skonsultować z nim zanim wsiądzie się do auta. W przypadku autostopowiczów z zagranicy opłaty są najczęściej pobierane na trasach pomiędzy turystycznymi miejscowościami (np. Branem a Braszowem), gdzie indziej ma to już miejsce rzadziej. Bywają też i takie sytuacje, w których niejeden prowadzący pojazd, widząc obcokrajowców, potraktuje ich według taryfy ulgowej i do darmowego przejazdu doda jeszcze dobre słowo, nadrobi drogi oraz odpowie na wszelkie pytania. Żeby mieć jasny obraz sytuacji trzeba zatem od razu powiedzieć, choćby na migi, że chce się jechać za darmo i upewnić, czy jest to możliwe.


Porady praktyczne

Decydując się na podróż autostopem, warto pamiętać o zachowaniu podstawowych zasad bezpieczeństwa. Ten sposób zwiedzania świata jest z natury swojej ryzykowny (nie tylko dla autostopowiczów, ale też dla kierowców – trzeba i to mieć na względzie), niemniej jednak również najbardziej fascynujący. O czym więc warto pamiętać, kiedy wyrusza się na stopa, nie tylko do Rumunii, ale też do innych krajów?

Po pierwsze, warto zastanowić się nad wielkością plecaka. Zasada jest taka, że im jest on mniejszy, tym bardziej poręczny. Przy wchodzeniu do samochodu jest to rzecz niezmiernie istotna z podstawowego względu: jeśli ma się duży plecak, kierowca może zadecydować, żeby go włożyć do bagażnika. Tymczasem podróżując autostopem, cały swój dobytek warto mieć przy sobie. Jeśli podróżuje się parą i włoży plecaki do bagażnika, podczas wysiadania, dla bezpieczeństwa, jedna osoba powinna pozostać w aucie dotąd, dopóki kierowca nie otworzy klapy. Po drugie, trzeba ufać własnej intuicji. Jeśli podpowiada ona, żeby nie wsiadać do auta, które się właśnie zatrzymało, lepiej zrezygnować z podwozu, niż wsiadać do samochodu obcego człowieka. Po trzecie, autostopu nie wolno łapać na autostradach (jedynie u wlotu, a to różnica). Trzeba też uważać, żeby stojąc na poboczu, nie utrudniać jazdy samochodom i nie być potencjalnym sprawcą wypadku.

Tekst i foto: Anna Szczepanek